Witajcie Maniacy,po małym chaosie organizacyjnym dwie szybkie (bo czerwone) Multistrady i jeden wolniejszy (bo czarny) Ducati, ruszyły w kierunku Łomży.
Ten „wolniejszego” okazał się wkrótce całkiem, całkiem szybki :-). W mieście Łomża „jannikiel” nas przejął i szczęśliwie do Ryśka z „Motostodoły” doprowadził. Stodoła i warsztat naprawdę robi wrażenie. Duch DUCATI jest tam wszechobecny. Wszystko my pooglądali i podtykali, wypili szybka kawę (prawie jak expresso ;-), „Binladenekiem” zagryźli i w drogę powrotną ruszyli. Było ciemno, zimno i szybko. Gomez całkiem zapomniał, że Multistrada to motor turystyczny. Na szczęście odbyło się „bezmandatowo”, chociaż policyja na nas „tu i tam” czyhała.Jak było ? Czadowo było:http://picasaweb.google.pl/balzac100/MotoStodoA2008#
PS:Gębę mam tak czerwoną (chyba z zimna) jakby my przez tydzień wódkę pili.
"Moto-Stodoła" 2008
![]() |
balzac, 25 październik, 2008 - 22:02
|
- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać








Ale swietny wypadzik!
No dzieki chlopaki ze przyjechaliscie i zobaczyliscie nieco Ducatowego klimatu na wsi polskiej:-))), szkoda tylko ze tak krotko i szybko musieliscie zwiewac... a widzieliscie u Rycha "pola" mnogo byloby gdzies przenocowac - pogadaliby do pozna w nocy:-)... a jak komu warunki zbyt extremalne by sie wydaly- moznaby i u Rusałki przekimac...albo miedzy motórami, albo "na gorce" hehehehe...ja to i mialem ochote posmigac na swym Klekocie, ale czas mielista ograniczony, wiec trudno...Moze nastepnym razem?
Trzymajcie sie cieplo i dzieki za fajne zdjecia. Pozdr. Janek Klekotek 748 S.